Pomarzyć zawsze można .
2012-01-08
Otocz mnie ramieniem, przytul i spraw bym czuła sie bezpiecznie.
Odciaż moje troski, zmartwienia niech pojda w kąt.
Niech liczy sie tu i teraz.
Poczuć bliskość Twego ciała, poczuć, ze jesteś.
Odetchnać z ulga, ze nadszedł nasz czas.
Wierzyć, ze zaopiekujesz sie mna, nie pozwolisz mnie skrzywdzić.
Potrzebuje Cie, Twojej twardej ręki, Twojej miłości i akceptacji .
Chcę, zebys zmienił mój świat, moje życie, zebyś wniósł w nie radość.
!
2011-11-29
Nauka jezyka angielskiego nie poszła w las i mam nową prace ;D
Ale sie ciesze ! Skonczyło sie stanie 11 godzin w chłodni przy -2 stopniach ;D
Zaczynam dzisiaj w nocy albo jutro ! Z niecierpliwościa czekam na telefon ;D
Uczcie sie jezyka! Opłaca sie !
Miłego dnia wszystkim ! ;D
Psychoza .
bredzi .
2011-11-28
Spakuje powoli swoje rzeczy w mala walizeczke podróżna .
Odetnę sie od przeszłości, nie spojrzę za siebie .
Popalę wszystkie mosty i pójdę.
Nadam sobie imię i ruszę w świat .
A w ślad za mną nie pójdzie nikt .
Jesli miałam coś w zyciu do stracenia, juz to straciłam .
Wszystkich, których kochałam, już zraniłam.
Nie zostało nic .
Niepewna przyszłoscu jutra ? Zyć tak z dnia na dzień .
I chodz marzenia sie nie spełnią i chodz szczescia w tym nie bedzie .. ja chce, ja chce sie przejść.
Z papierosem w ustach, usiaść na moscie i zamknać oczy .
I widzieć przed sobą, usmiechnietą Twa twarz, oczy pełne wzruszenia
i to sakramentalne "tak".
O.
2011-11-26
Złosliwa, uparta, pyskata, zadziorna .. tak to wlasnie ja .
Widze jednak ze Ci sie to podoba..
Czujesz, ze masz wyzwanie, polujesz ..
A ja z lekka nutka niechceci ale daje sie złowić..
Chce, zebys w koncu zarzucił gruba sieć na mnie ..
Zmienił mnie i moje zycie ..
Wiem, ze jestes w stanie .
Mi nie trzeba dwa razy powtarzać .
2011-11-17
Nie jestem stąd, nie bylam i nigdy nie bede. Od 16 roku zycia szukam miejsca dla siebie. Wszedzie jestem przeganiana z kąta w kąt. Słowa niechcenia strasznie bolą. Ciagła ucieczka, ciagłe zycie na walizkach. Kiedyś to sie skonczy ? Bycie obcym? Najlepiej spakowałabym sie i poszła przed siebie, byle gdzie, byle czym.. lecz to nie jest rozwiazanie, bo przecież ile tak mozna? Najlepiej by było jakby mnie wgl nie było! Po co ja sie wgl urodziłam ?! Jedno z moich codziennych pytań do siebie .
3.
2011-11-12
3 lata jak Cie nie ma . Nic sie nie zmienia, ten sam ból, te same łzy .
1.11.11
2011-11-01
`I, I've been waiting for someone like you
But now you are slipping away
What have you done now
Why, Why does fate make us suffer
There\'s a curse between us
Between me and you . `
Jakaś dziwna nostalgia mną ostatnio zawładneła .
Usłyszałam dzisiaj, ze pod swoja kopuła impulsywności kryje wiele kompleksów, za co własnie sie mnie lubi . Dziwne troche .
Fuck
2011-08-29
NIE BEDE PŁAKAC! NIE DZISIAJ ! NIE PRZEZ NIEGO !
A moze jednak ? Słowa rania najgorzej . Poczekaj jak to szło "oszukiwałem sam siebie, ze sie zmienie"
To wszystko miałeś gdzies! Gdzies mnie !
Powinnam sie do tego w koncu przyzywczaić.
Kurwa powinnam być czujna, czujna na miłość!
Miłość boli, predzej czy pozniej ale boli.
Ty uspiłes mnie, zdazyłam sie przyzwyczaić.
Zapamietać Twój zapach i smak Twoich ust.
Dzis mi to odebrałes, tak po poprostu .. jak to było "nie zaslugujesz na takiego chlejusa jak ja".
Zaczeło mi zależeć a Ty odchodzisz .
Zycie jak to mowisz .
SM II
2011-08-27
Mam drugi `atak` SM. Jest dużo gorzej niż za pierwszym razem. Ból jest silniejszy . Prawa ręka od łopatki po same konce palców ma osłabione reakcje i skurcze mięśni. Boli przy kazdym dotyku . Najlepsze jest to, ze miałam to samo jakieś dwa tygodnie temu ale z prawą połową twarzy, lecz to minęło szybko. Chyba z 2 czy 3 dni tylko bolało, a z reką sie tylko pogarsza .
Dwa lata bez rzutu. To dużo czasu . Teraz wiem na czym polega cierpienie z tą choroba . Moj pierwszy rzut był łagodny, nie sprawiający bólu. Teraz jest 10 razy gorzej. Boli mnie nawet jak myje ręce. Ból 24/24 . Rozejdę się z Nim. Nie chce zeby patrzył na to . Patrzył jak jestem zmeczona, jak otwieranie drzwi sprawia mi trudność . Cierpię psychicznie i fizycznie . Nie wiem co mam robić, nie wiem co mam mysleć, nie wiem jak postępować.
W ciagu tych dwóch lat nie mysłam o chorobie, tak jakby jej nie było. Nie odczuwałam jej, nie istniała. Miałam inne problemy, które rozwiazały sie teraz,własnie w tym czasie. I przyszła ona . Ja nie moge nie cierpieć, ja nie mogę mieć spokoju. Ten ból jest nie do opisania . Niby takie pieczenie połaczone z odretwieniem. Najgorszy jest jednak skurcz . Nic wtedy nie moge zrobić jak tylko przeczekać .
Rozterki.
2011-08-20
Dostałam to czego tak bardzo pragnęłam. Być moze nawet postawiłam sobie cel ze to ma byc On i nikt inny. Przez trzytygodniowe meczarnie i skamlanie dopiełam swego . Jest moj . Tylko pozornie. Wiem, ze jest, wiem, ze chce byc ze mna .. ale to nie to ! Moj punkt widzenia sie zmienił, moje plany sie zmieniły, zaczeło mi to przeszkadzac . Jaki paradoks! Gdy wreszcie jestem z kimś, uswiadamiam sobie, ze tesknie za moim samotnym zyciem! Niedosyc ze ranie go to jeszcze siebie . Ja chce byc z nim, naprawde chce, chce zeby byl szczesliwy ale czy moge nazwać to miłościa ? Czy ja wgl wiem co to jest miłośc?
|